Port Sztynort -plaża Harsz czyli,  jak przeżyć upał  na Mazurach

 

 

Kto w ogóle wymyślił upał??? No kto? Bo tak zastanawiam się, że pewnie, jak własnie otwierasz kolejne schłodzone piwko na środku jeziora, to jest OK, ale ja tu muszę dziś przecież popracować! No i niestety, jak zwykle odbiór i wydanie naszych jachtów odbywa się w samo południe lub lekko po południu, w miejscu mega nasłonecznionym... Port Sztynort nie oferuje niestety zacienionych kei oraz przyjaznej plaży, która podratuje Ci życie w takie dni, jak ten.

czarter jachtów port sztynort

Dzisiejszy wyjazd do jachtów postanowiliśmy odbyć rodzinnie. Wcale nie dlatego, że to było naszym marzeniem, ale po prostu nie było gdzie zostawić naszych bobasów. Po przyjeździe do portu okazało się, że oprócz mega ukropu nie ma tu dziś wcale tłumów. Myślałam, że przy takiej pogodzie i w takim terminie (drugi weekend wakacji), keje gościnne będą pękać w szwach. A tu zdziwienie: moim zdaniem słaba frekwencja. Ciekawe, czy faktycznie port Sztynort zyskał na tyle negatywną opinię w sieci, że ludzie nie chcą juz tu zaglądać? Czy czarter jachtów Sztynort rzeczywiście podupada?

port sztynort bojki

Postanowiłam przejść się i cyknąć parę fotek, tak aby osoby, które siedzą ciągle w ciasnych, nieklimatyzowanych biurach miały w końcu troche radochy ;-)

port sztynort keja

port sztynort keja 9

W drodze powrotnej z "cykania" natknęłam się na taki oto widok:

port sztynort naprawy

Mąż z zacięciem naprawia nasz "super" wózek, który wszyscy ciągają po porcie i czasem opony od tego mu pękają. Na szczęście teraz zastosowaliśmy rozwiąznie bezdętkowe, zatem można mieć nadzieję, iż wystarczy na dłużej.

Po szybkiej naprawie, załoga wreszcie ogłosiła gotowość do oddania jachtu, zatem czas na najprzyjemniejsze: przegląd i sprzatanie. Pierwsze mąż, drugie ja, bo dziś nasza Pani od sprzatania akurat miała inne plany confused. Zatem po przeglądzie wysyłam rodzinkę na pobliska plażę w Harszu, a sama  ihaaa i do roboty! Szczęśliwie  wizja kąpieli w jeziorze dodaje mi skrzydeł i uwiajam się szybko i sprawnie, a kolejny klient przyjeżdża na czas, więc postanawiam dokonać niemożliwego i wkładam moje buciki do biegania, opaskę oraz okulary i GO ! Cel : plaża Harsz. Pomysł przebiegnięcia z portu Sztynort do Harszu okazuje się nie lada wyzwaniem. Termometr pokazuje 31 stopni (chyba w cieniu) bo w słońcu to wydaje mi się, że jest jakieś 50. Dobiegam jakoś do słynnego mostu sztynorckiego i owiewa mnie super przyjemna między-przesmykowa bryza. Głupio mi, ale postanawiam na pamiątkę niemożliwego i morderczego biegu na prawie 4 km,  strzelić super selfie na tle jeziora Kirsajty i kei przymostowej. 

most sztynorcki

Zauważam grupkę ludzi biesiadującą w dwupiętrowej wiacie, w której onegdaj odchodziły dzikie tańce i śpiewy do rana przy okazji podróży na regaty Mamert Cup. Kto był wtedy z nami ten na pewno zapamiętał tą imprezę i ma do tego miejsca podobny sentyment do mego. No i ten wzruszający symbol marychy w tle...ach, mazurskie klimaty cool.

 most sztynort bar

Ruszam dalej, a tu na 2,7 kilometrze taka oto zachęcająca plażyczka przy samej drodze.

plaza kirsajty

Oczywiście kusi mnie niemiłosiernie, aby dać nura, ale niestety dzieci czekają i muszę przyspieszyć, bo w tym upale nawet na plaży takim maluchom może być za długo. Wbiegam ledwo żywa do Harszu i oczom nie wierzę: w ciągu roku od ostatniej wizyty w tym miejscu zmieniło się tutaj nie do poznania! Ktoś wreszcie kupił opustoszały i zaniedbany ośrodek wczasowy! Roboty budowlane co prawda jeszcze trwają, ale wiedać, że ktoś naprawdę się postarał, aby tchnąć w to miejsce nowego ducha. 

port dargin

Do starego budynku przy ulicy również dobudowano kawał nowego zaplecza, ale nie mam pojęcia, co w nim będzie.

port harsz

Sklepik funkcjonuje tak jak w latach poprzednich i można w nim zakupić podstawowe artykuły spożywcze, zalkoholizować się oraz polansować na całkiem przyjemnym tarasie z widokiem na Dargin oczywiście.

port dargin1

 plaża harsz

Za trzcinami po lewej jest mały porcik, w którym jachty cumują prostopadle do brzegu.

czarter-jachtow sztynort

Wzdłuż tego brzegu poprowadzona jest dość długa keja, a na lądzie ustawionych jest kilka zadaszonych wiat grillowych.

port-dargin

Kiedyś udało się nam tam wbić jachtem Tes 32, choć nie było to proste, bo jest naprawdę płytko.

port-harsz

Można powiedzieć, że to taki zaciszny mini port nad jeziorem Dargin.

 

Po drugiej stronie ulicy są czyste toalety, zmywalnia naczyń i wspomniany wcześniej bar, więc warto zahaczyć tu kiedyś na nocleg, szczególnie przy takiej plażowej pogodzie. Przystań Harsz nad jeziorem Dargin to przyjazne miejsce, tymbardziej, że w okolicy portów jak na przysłowiowe lekarstwo.

cumowanie-harsz

Z portu Sztynort drogą wodną, to około 1 do 1,5 godzinki. Żeglujecie tak jak na most Sztynorcki, ale nie skręcacie na most tylko płyniecie dalej prosto wzdłuż lewego brzego jakieś 500 m i wypatrujecie tej dużej plaży widocznej na powyższym zdjęciu. Zaraz za plażą jest kolejny przesmyk w trzcinach i tam wpływacie. Myślę, że na tym akwenie jest tak niewiele portów, że naprawdę warto wypróbować to miejsce, tymbardziej, że ktoś tu zaczyna inwestować. 

plaza-harsz

A póki co wybieram szybką przebierkę w strój kąpielowy i wreszcie ( po 20 minutach odpoczynku, bo chyba strzelił by mnie zawał) rzucam się do wody.

dargin port

W końcu przebiegłam prawie 4 km na trasie port Sztynort - plaża Harsz. No i uwierzcie mi- jedyne słowo, jakie mam w głowie  to RAJ! Jestem w raju! Na moich ukochanych Mazurach można się tak czasem poczuć :-) Pod nogami piaseczek, między stopami widzę jakieś rybki (chyba małe okonki i płotki), w dali kilka jachtów, w powietrzu zapach jeziora. Zapach, który doskonale pamiętam z dzieciństwa i z wakacji nad Mamrami. Musicie tego spróbować, musicie to poczuć- naprawdę polecam i zapraszam, choć na kilka chwil. Mam dla Was jeszcze kilka wolnych terminów laughing.

I tak oto kończy się dzisiejszy zwykły dzień zwykłego armatora jachtów w porcie Sztynort. No może jeszcze szybka kawka na wynos w cenie 6 zł za kubeczek (!?) i wracamy do domu, bo temperatura chyba ciągle rośnie. Kolejna relacja już niebawem. Ahoj żeglarze i nie tylko ! Z góry dziękuję Wam za łaskawy komentarz pod wpisem, bo jako początkująca opisywaczka często mam problem z motywacją, a jak ktoś coś napisze, to od razu zyskuję power'a wink.

 

MARIGO.PL


 

Małgorzata

Małgorzata

Z wykształcenia mgr zarządzania i marketingu oraz filologii angielskiej. Na co dzień dba o wizerunek i promocję firmy w sieci oraz organizuje sprzedaż czarterów.

 

 

 

 


Jesteśmy parą, którą połączyło żeglarstwo ponad 20 lat temu. Naszą firmę stworzyliśmy praktycznie od zera w 2002 roku. Z oferty czarteru naszych jachtów skorzystało już setki żeglarzy. Ciągle czytamy, uczymy  się, podpatrujemy nowe rozwiązania, ale przede wszystkim słuchamy naszych klientów, którzy nigdy nie są dla nas anonimowi (jak w dużych firmach czarterowych) tylko traktujemy ich jak naszych gości.  Dodatkowo, w ciągu tych wszystkich lat z jachtami na wynajem, rozwinęliśmy produkcję wyrobów ze stali nierdzewnej-wszystkie okucia do jachtów oraz daszki bimini i wieże wakeboard. Rozwinięcie naszej historii z czarterami jachtów na Mazurach tutaj.


 

 

 

 

 

 

 

Mariusz

Mariusz

Wyższe wykształcenie techniczne pozwoliło mu na opanowanie wszelkich niuansów związanych z doborem, montażem i utrzymaniem całego wyposażenia na jachtach.
  • tel. +48 691 612 066

ikona-telefon

 

KONTAKT Z NAMI


 


Kontakt

tel: 691-612-066

@: biuro@marigo.pl


 


Port Baza

Port Sztynort

Tiga Yacht


 


Adres Siedziby

Kętrzyn

ul. Parkowa 2


 

© 2015 Marigo.pl. All Rights Reserved.